Po niespełna roku od powrotu na szwedzkie boiska Paweł Cibicki ponownie znika z piłkarskiej mapy Allsvenskan. Jego przygoda z IFK Värnamo zakończyła się wcześniej, niż ktokolwiek przewidywał. Powodem są problemy prawne i nieudane sportowe odbudowanie po długim zawieszeniu.
Druga szansa, która nie wypaliła
Cibicki, były zawodnik m.in. Leeds United i Malmö FF, podpisał kontrakt z IFK Värnamo w lutym 2025 roku. Klub chciał dać mu możliwość nowego startu po czteroletnim zakazie gry nałożonym przez FIFA za udział w ustawianiu meczów.
Mimo szumnych zapowiedzi, transfer nie przyniósł oczekiwanych efektów. Piłkarz wystąpił w zaledwie kilkunastu spotkaniach, zdobywając dwa gole – oba w rozgrywkach pucharowych. W połowie października klub ogłosił, że kontrakt, który miał obowiązywać do końca 2026 roku, zostaje rozwiązany za porozumieniem stron.
„IFK Värnamo zawsze wierzy w to, że ludzie zasługują na drugą szansę, ale czasami rzeczy nie układają się tak, jakbyśmy tego chcieli” – napisał klub w oficjalnym komunikacie.
Problemy poza boiskiem
Na decyzję o rozstaniu miały wpływ wydarzenia spoza murawy. Cibicki został we wrześniu oskarżony przez Sąd Okręgowy w Malmö o pranie pieniędzy – chodzi o kwotę około 175 000 kron, która miała trafić na jego konto w podejrzanych okolicznościach.
Piłkarz nie przyznał się do winy, tłumacząc, że były to środki pochodzące z prywatnej pożyczki od znajomego. Klub, dowiedziawszy się o postępowaniu, wstrzymał jego udział w treningach, a niedługo później doszło do oficjalnego zakończenia współpracy.
Zawieszenie, powrót i niepewna przyszłość
Cibicki był wcześniej zawieszony przez FIFA na cztery lata (2021–2025) za udział w procederze ustawiania spotkań podczas gry w Kalmar FF. W jednym z wywiadów w 2024 roku przyznał, że rzeczywiście był w to zamieszany.
Po odbyciu kary próbował wrócić na właściwe tory, a IFK Värnamo dało mu szansę odbudowania kariery. Teraz jednak, po niespełna roku, historia zatoczyła koło.
Co dalej z Cibickim?
Zgodnie z informacjami szwedzkich mediów, proces w sprawie prania pieniędzy ma ruszyć w styczniu 2026 roku. Jeśli zostanie uznany za winnego, jego kariera w profesjonalnym futbolu może definitywnie się zakończyć.
Na razie piłkarz pozostaje bez klubu, a jego dalsze losy są wielką niewiadomą.
Szerszy kontekst – druga szansa w Allsvenskan
Sprawa Cibickiego ponownie otworzyła dyskusję w Szwecji: czy piłkarze, którzy popełnili poważne błędy, powinni mieć możliwość powrotu na najwyższy poziom?
Przykład IFK Värnamo pokazuje, że dobre intencje nie zawsze idą w parze z dobrym efektem. Klub, który znany jest z promowania młodych i ambitnych zawodników, tym razem postawił na ryzykowny ruch, który nie przyniósł sportowych ani wizerunkowych korzyści.
Zdjęcie: Sportowe Fakty WP





















